„Wiem, że mąż mnie zdradza”
Wiem, że mąż mnie zdradza, nawet się z tym nie kryje, a mimo to nie umiem od niego odejść. Każdego dnia chcę odejść, a potem nie mogę, miotam się, czuje się jak w więzieniu to mnie zżera od środka, czuje się nic niewarta, nie mam już siły tak żyć, nie mam siły odejść.
„Mąż mówi, że jestem wariatką i powinnam się leczyć”
Nie mogę się zorientować o co chodzi, czuje że mąż mnie zdradza, ale nie mam na to dowodów, mąż mówi, że jestem wariatką i powinnam się leczyć, że jestem chorobliwie zazdrosna. Zaczynam wierzyć w jego słowa, jestem skołowana. Mówi, że jestem z nim bezpieczna, a zaraz po tym opowiada mi, jak bardzo kobiety na niego lecą, że proponują mu seks. Mówi, że mnie kocha, a drugiej strony po prostu wiem, że mnie zdradza z innymi, potrzebuję dowodu, żeby mieć pewność, że się nie myliłam, że ze mną jest wszystko ok, czuje że oszaleję, jestem strzępkiem nerwów, nie wiem już w co wierzyć.
„Staram się, bo nie mam siły słuchać o tym jaka jestem beznadziejna”
Mąż mnie kontroluje na każdym roku, jest bardzo wymagający, praktycznie tylko ja mam obowiązki w domu, za wszystko jestem krytykowana i ustawiana do pionu. Mojemu mężowi wszystko się należy ja jestem od tego żeby robić to co on chce. Zgadzam się dla świętego spokoju, staram się, bo nie mam siły słuchać o tym jaka jestem beznadziejna, jak na niczym się nie znam, jak wszystko robię źle. Nie mam już na to siły próbuje znaleźć sobie jakieś miejsce, jakiś azyl, gdzie będę mogła spokojnie pobyć, pomyśleć, ale się nie da, mąż jest zawsze koło mnie. Kontroluje mnie na każdym roku, zabiera mi pieniądze, żebym nie była samodzielna. Czuje się wyczerpana, czuje jakbym żywiła męża moją energią.
„Jestem na złotej smyczy w złotej klatce”
Pozornie wyglądamy na szczęśliwe małżeństwo, a ja na niesamowitą farciarę. Mam wszystko, nie musze pracować, jeżdżę luksusowym autem, wydaje duże sumy na swoje ubrania torebki, kosmetyczki, przyjemności. Kobiety mi zazdroszczą myślą że to raj. Prawda jest inna, jestem na złotej smyczy w złotej klatce. Jak jestem „grzeczna” to mam jak „nie jestem grzeczna” to nie mam. Tak naprawdę nic nie jest moje, piękne auto jest w leasingu więc jak nie będę „grzeczna” to firma męża mi je zabierze. Oczywiście mamy rozdzielność majątkową, więc cały majątek jest męża. Na początku byłam zachwycona. Mąż zapewniał mnie, że nie muszę pracować, bo przecież ani mi ani dzieciom niczego nie zabraknie. Jak się zorientowałam to było za późno, jestem zdana na męża w każdej kwestii. Grozi mi i szantażuje. Mówi, że nic bez niego nie znaczę, że bez niego sobie nie poradzę. Zaczynam w to wierzyć, nie mam pracy, nie mam firmy, a nie mam żadnego źródła dochodu (o to już się mąż postarał) a dzieci chodzą do prywatnych szkół mamy ogromne koszty utrzymania. Czuje się jak przedmiot, nic nie znaczę, nic nie mogę, moje zdanie się nie liczy, ja się nie liczę. Jestem zależna i uwięziona, mąż mną pomiata, nie szanuje mnie, już dłużej tak nie mogę. Czuje się totalnie bezradna. Nie widzę wyjścia z sytuacji.
„Czuje się jakbym miała syna, a nie męża”
Nigdy nie mogłam polegać na mężu, zawsze coś się działo, że on nie mógł, nie umiał, nie poradził sobie, rozkładał bezradnie ręce. Wszystko jest na mojej głowie, strategiczne decyzje podejmie ja, praktycznie wszystkie decyzje podejmuję ja. Czuję się jakbym miała syna, a nie męża. Kiedy mówię o rozwodzie, mąż robi się taki bezbronny, robi mi się go żal, czuje się za niego odpowiedzialna. Nie umiem sobie z tym poradzić, nie chcę z nim być. Chcę być kobietą w małżeństwie, mieć przy boku mężczyznę przy którym będę czuła się bezpiecznie. Jestem bardzo zawiedziona i sfrustrowana, bo to ja noszę spodnie w tym związku, a nie mój mąż. Z drugiej strony nie mogę odejść, nadal coś mnie trzyma. Jestem tym już bardzo zmęczona.
„Mąż mówi, że ma prawo do swojego życia, a ja nie powinnam w nim uczestniczyć”
Bardzo potrzebuję bliskości męża ale on uważa, że to przesada, że ma prawo do swojego życia, do swoich znajomych i że ja w tym nie muszę i nawet nie powinnam uczestniczyć. Nie rozumiem tego zaczynam się krępować, że chciałabym żebyśmy spędzili wspólnie czas, żebyśmy pobyli razem. Bardzo mnie boli kiedy ja chcę się do niego zbliżyć, a on mnie odrzuca, czasami są chwile kiedy jest miło i blisko ale zaraz po tym mąż znowu staje się zimny i obojętny. To jest dla mnie nie do zniesienia, czuje się mało kobieca, mało atrakcyjna, nijaka, bez wartości, nieważna.
„Walczyłam o niego przy każdej kochance”
Wiedziałam, że mąż mnie zdradza walczyłam o niego przy każdej kochance, trwałam przy nim, wierzyłam, że się wyszaleje, a na starość się ustatkuje. Ale jak bardzo się myliłam, odszedł do innej, młodszej, ładniejszej. Czuje się zawiedziona, rozgoryczona, rozżalona. Mój świat się zawalił nie umiem sobie z tym poradzić, boje się o moją przyszłość, nie wiem co mam robić, czuje chaos, boje się podjąć jakąś decyzję. Zainwestowałam w męża i nasz związek swoje najlepsze lata, a teraz kiedy już jestem w tym wieku została z niczym. Nie mogę sobie poradzić z tym bólem z moimi obawami o przyszłość.
„Mąż powiedział mi, że odchodzi, że mam się spakować bo sprzedajemy mieszkanie”
Kochałam męża bardzo byłam szczęśliwa w małżeństwie, wydawało mi się że wszystko jest ok, mąż mówił że mnie kocha. Nie widziałam wielkich oznak że coś się dzieje niedobrego. Pewnego dnia mąż powiedział mi, że odchodzi, że mam się spakować bo sprzedajemy mieszkanie. Chciałam z nim porozmawiać ale on nie chciał, zablokował mnie wszędzie, nie mogłam się dodzwonić. Mój świat runął czułam się winna, że chyba byłam złą żoną skoro mąż nie wytrzymał i odszedł. Kilka tygodni później okazało się, że mąż zostawił mnie dla innej kobiety z która teraz mieszka. Załamałam się, czuje się totalnie zdeptana, zniszczona. Nie mogę sobie poradzić z moim żalem, boje się o moją przyszłość, nie wiem co robić. Straciłam poczucie bezpieczeństwa, nie jestem w stanie funkcjonować. Mąż ma się dobrze ułożył sobie życie, ja czuje się bez wartości, jestem totalnie bezradna, nie mam siły na nic, nie chce mi się żyć.
Co łączy wszystkie te kobiety
Niemoc, uwikłanie, ból, żal, cierpienie bo w ich związkach nie ma MIŁOŚCI, nie ma BLISKOŚCI. Wszystkie są przygaszone, szare, bez energii, bez wartości, przegrane, bezsilne.
Czym się zajmuję?
pomagam kobietom uwolnić się z relacji pełnych bólu, cierpienia, niemocy, huśtawki emocjonalnej, gdzie nie ma miłości, bliskości gdzie czują się manipulowane, oszukiwane i zdradzane, gdzie nie mogą polegać na swoich partnerach,
ze związków które zżerają je od środka, wyniszczają, zabierają cenną energię życiową,
pomagam kobietom przetrwać i zaakceptować odejście partnera
a następnie
pomagam ułożyć życie od nowa, a kiedy już są gotowe pomagam im przejść przez wszystkie formalności związane z rozwodem i podziałem majątku .
Po co
żeby w końcu mogły żyć, odzyskać kontrole nad swoim życie, swoją energię i swój niepowtarzalny blask, cieszyć się każdą chwilą i co najważniejsze, aby w końcu były KOCHANE bo wszystkie bez wyjątku na to zasługują.
żeby nie utrwalały w sobie traumy związkowej tylko świadomie przeszły przez ten proces dzięki czemu wzrosną, rozwiną się, rozkwitną w swojej kobiecości i znajdą partnera który będzie je KOCHAŁ, SZANOWAŁ i TROSZCZYŁ SIE o nie – bo właśnie na tym polega miłość .
Zresztą przeczytaj sama:
„Do psychologów/ psychiatrów chodzę od kiedy sięgam pamięcią. Problemy w relacjach. Za te pieniądze pewnie mogłabym już sobie kupić wirtualnie skorygowana osobowość;)
Do Pani Angeliki na konsultacje trafiłam przypadkiem bo prowadziła moją sprawę rozwodowa.
Po 2 spotkaniach ze zdiagnozowanej depresji, braku chęci do działania – nagle odzyskałam energie ( jestem na detoxie alkoholowym, odstawiam tabletki nasenne, zapisałam się na studia podyplomowe).
Gdybym 20 lat temu zamiast na terapie I rozgrzebywanie dzieciństwa trafiła do Pani Angeliki to byłabym w zupełnie innym miejscu w swoim życiu…no ale lepiej późno nic wcale :)”
„Pani Angeliko dziękuje za zwycięskie coachingowe spotkanie z Panią. Jak to Pani określiła „weszłam w chełmie” bo byłam zupełnie za szybą , odcięta od świata przez ostatnie kilka tygodnia po spotkaniu
właśnie wróciłam do domu pełna zapału/ pomysłów… może jeszcze bez energii ale z chęcią na jej odzyskanie 🙂
Sesje z Panią sa bezcenne 😉 Dziękuje i do zobaczenia na następnej”
„Jestem szczęśliwą kobietą. Nie tylko wolną, ale też nieuwikłaną.
Droga do tego nie była prosta, ale już wiem, że jest dużo łatwiejsza kiedy masz wsparcie.
Pani Adwokat Andżelika Zwierzewicz na pewno jest takim wsparciem. Adwokat i wsparcie to jednak chyba niewystarczające określenia opisujące naszą współprace. Bo rozwód i rozstanie to nie jest tylko procedura, akt prawny. To proces: trudny – ale dający nadzieję na lepsze życie. I towarzyszką w takim procesie jest Pani Andżelika, której pomoc prawna jest tylko jednym z elementów, które składają się naproces uzyskania świadomej wolności.
Na początku nie byłam gotowa do dalszej drogi, ale długie rozmowy z nią i umiejętne zadawanie pytań pozwoliły mi popatrzeć inaczej na to, co ma się wydarzyć.Przestałam czuć się bezbronna. Dziś jestem szczęśliwa. Rozwód nie musi być traumą i końcem wszystkiego.
Może być początkiem, ale łatwiej w to uwierzyć jak ktoś Ci w tym pomoże.
Mimo, że wszystko już za mną, nadal śledzę bloga Pani Andzeliki… Warto: dla wiedzy, dla obiektywizmu i dla poczucia, że jestem już gdzie indziej i wiem co dla mnie dobre. Polecam”
„Zanim trafiłam do Pani Angeliki w stanie prawie, ze katatonicznym , byłam u jeszcze 2 innych adwokatów. Adwokaci mówili rzeczowo, konkretnie natomiast
zupełnie nie widzieli człowieka i jego problemu.
Pani Angelika urzekła mnie tym, ze oprócz wiedzy etc która mieli pozostali , potrafi słuchać czego potrzebuje klient. Rozwód ( kto przechodził ten wie, ze adwokat porusza się jak w składzie porcelany bo jesteśmy wtedy bardzo krusi:)
Nie wiem jak bym przeszła te drogę bez jej wsparcia.
Pani Angelika jest taka wisienka na adwokackim torcie .
Tort Jak tort bardzo słodki i właśnie ta wisienka nadaje mu wysublimowanego smaku:)”
„Rozwód to nie tylko proces i formalności.
To wielka zmiana i moment na refleksje na temat siebie i swojego życia.
To co absolutnie wyróżnia adw. Andżelikę Zwierzewicz rynku usług prawniczych to zrozumienie i uwzględnienie tych dwóch płaszczyzn w pracy z klientem. Pani adwokat łączy ze sobą solidną wiedzę z zakresu prawa rodzinnego, z kompetencjami psychologiczno- społecznymi, a to powoduje, że jej usług nie da się porównać z żadnymi innymi dostępnymi na rynku”.
„Panią Mecenas Andżelikę Zwierzewicz poznałam w bardzo trudnym momencie mojego życia i już po pierwszej konsultacji byłam przekonana, że jest to osoba, której szukałam jako mojego pełnomocnika.
Oprócz fachowej wiedzy prawniczej Panią Mecenas charakteryzuje wyjątkowa inteligencja emocjonalna, empatia a także szeroka wiedza z zakresu psychologii.
Wyjątkowe umiejętności Pani Mecenas sprawiają, że na każdym etapie postępowania sądowego mogłam liczyć nie tylko na wsparcie profesjonalnego pełnomocnika procesowego, ale również doświadczonego coacha/ mentora.
W trakcie naszej trzyletniej współpracy, która obejmowała dwuletni proces sądowy oraz prowadzenie negocjacji ugodowych, Pani Mecenas reprezentowała mnie z należytą starannością, zaangażowaniem i wysokim poziomem profesjonalizmu. Wartym podkreślenia jest fakt, iż uzgodniona wspólnie i prowadzona przez Panią Mecenas strategia negocjacyjna doprowadziła do wypracowania rozwiązania kompromisowego łączącego stanowiska obu stron i zakończenia sprawy polubownie.
Z pełnym przekonaniem rekomenduję wybór Pani Mecenas Andżeliki Zwierzewicz jako profesjonalnego pełnomocnika.”
Jak konkretnie pomagam, przeczytasz poniżej
PAKIET I
ŚWIADOME PRZYGOTOWANIE DO ROZSTANIA

Utknęłaś w nieszczęśliwym związku i nie wiesz co dalej. Brakuje Ci sił żeby rozstać się z mężem, ale życie w małżeństwie jest już niemożliwe. Wydaje Ci się, że nie ma wyjścia z tej sytuacji. Potrzebujesz pomocy i wsparcia. Potrzebujesz planu działania.
Mąż odszedł nie wiesz co masz zrobić. Jesteś rozbita, Twój świat się zawalił. Potrzebujesz pomocy, żeby się z tym zmierzyć.
PAKIET II
ŚWIADOMY ROZWÓD / ŚWIADOME ROZSTANIE
Jesteś zawieszona w sprawie rozwodowej. Nowa rzeczywistość Cię przytłacza. Nie wiesz co dalej. Jak poradzić sobie z rozwodem, jak żyć po rozwodzie.
Nadal nie uporałaś się z odejściem męża, mimo że on ma już nową partnerkę. Trwa postępowanie rozwodowe, ale co dalej.

III PAKIET
JAK ŚWIADOMIE ZACZĄĆ NOWE ŻYCIE PO ROZWODZIE/ ROZSTANIE

Kończy się sprawa o rozwód, trzeba zacząć układać nowe życie. Ale jak kiedy rozstanie nadal boli, doskwiera Ci samotność, brak wiary w lepszą przyszłość. Jeszcze trzeba podzielić majątek – kolejna batalia przed Tobą. Jesteś już zmęczona. Masz dość. Potrzebujesz wsparcia.

„Moją życiową pasją jest obserwowanie
natury człowieka, jego potencjału
i możliwości”
O mnie
W swojej codziennej pracy łącze kompetencje coacha, mentora i adwokata. Dzięki takiemu połączeniu moje Klientki łagodniej i bezpieczniej wychodzą z relacji, szybciej godzą się z odejściem partnera. Inicjujemy proces świadomej zmiany, dzięki któremu te wspaniałe Kobiety przechodzą głęboką transformację. Dzięki metamorfozie pewnie przechodzą przez rozwód i podział majątku. A na zakończenie przyciągają do swojego życia fajnych, normalnych mężczyzn i w końcu są naprawdę
KOCHANE tak jak na to zasługują.
Moje usługi kierowane są do osób odważnych, zdeterminowanych, które faktycznie chcą dokonać zmian w swoim życiu.
- chcą czuć się w relacji bezpiecznie,
- chcą czuć się szanowane przez partnera
- chcą, żeby ich starania w związku były zauważane i cenione,
- chcą doświadczać lojalności i wierności partnera (partnerki),
- nie mają już wewnętrznej zgody na wykorzystywanie w związku,
- nie chcą być w związku, który przytłacza i boli,
- nie chcą odczuwać samotności w relacji,
- nie chcą być manipulowane i rozgrywane przez współmałżonka (współmałżonkę),
- chcą być sobą i żyć w zgodzie ze sobą,
- chcą żeby ich potrzeby były zauważane i zaspokajane,
- chcą czerpać przyjemność i radość z życia,
- chcą cieszyć się życiem z najbliższą osobą,
Pracuję z osobami psychicznie zdrowymi. W swojej pracy skupiam się na przyszłości, co do zasady nie cofam się i nie pracuję z przeszłością klienta, nie leczę zaburzeń psychicznych, praca ze mną nie jest psychoterapią i nie zastępuje psychoterapii.
Materiały z dziedziny psychologii umieszczone na mojej stronie mają charakter informacyjny, celem ich prezentacji jest poszerzanie samoświadomości, zastanowienie się nad sobą i swoim życiem, oraz zrozumienie mechanizmów, które stoją za działaniem człowieka.
Materiały umieszczane na mojej stronie nie mogą zastąpić psychoterapii, jednak mogą wywołać potrzebę pracy z psychoterapeutą.