„Gdyby nie ty” – toksyczna gra w relacjach i jej aspekty prawne
Kontynuując wątek gier małżeńskich poniżej przedstawiam pierwszą grę „Gdyby nie ty” oraz opisuję jej aspekty prawne.
O tym, czym są gry małżeńskie przeczytasz tutaj:
„Gdyby nie ty….” gracz oskarża drugiego o własne niepowodzenia
Zosia skarży się, że mąż nie pozwala jej iść do pracy, że chciałaby otworzyć swój wymarzony biznes. Mąż się sprzeciwia i mówi, że lepiej żeby zajęła się domem i dziećmi. Ponieważ Zosia nie pracuje, nie prowadzi swojego wymarzonego biznesu. Nie posiada swoich pieniędzy to uzależniona jest w tym temacie od swojego męża. Na tym tle dochodzi więc pomiędzy małżonkami do częstych konfliktów. Zosia posiada grono koleżanek, które są w podobnej sytuacji. Chętnie w ich towarzystwie skarży się na swojego męża. Utrwala swoje przekonanie, że gdyby nie jego dominująca postawa od dawna prowadziłaby swój wymarzony, wielce dochodowy biznes. Byłaby przecież niezależna od męża.
Co ważne Zosia poza tym, że ma pretensje do męża nie wykonuje żadnych działań, aby poszukać pracy, czy rozpocząć biznes. Nie pomaga mężowi w prowadzeniu jego biznesu, a jeżeli wykonuje jakieś prace są one mało znaczące i poniżej jej możliwości. Małżonkowie z upływem lat i dorastających dzieci mają z każdym rokiem mniej wspólnych tematów i aktywności. Małżonkowie oddalają się od siebie, a w Zosi rośnie rozgoryczenie. Związane jest z tym, że z powodu apodyktycznego zachowania męża nie zrobiła tak wielu rzeczy w życiu. Zosia myśli żeby odejść od męża, jednak nie może. Sądzi, że nie poradziłaby sobie nie mając pracy ani zaplecza finansowego.
Strategia gracza – co może wygrać?
Zapewne Zosia tego nie wie, ale odnosi kilka korzyści z tej gry:
- korzyść emocjonalna : dzięki grze może utwierdzić się w swoim głębokim przekonaniu, że „Wszyscy mężczyźni są tyranami” „Mężczyźni są źli” itp.
- korzyść psychologiczna wewnętrzna: taka postawa chroni ją przed przeżywaniem neurotycznych lęków np. związanych z relacjami z innymi ludźmi w pracy czy biznesie,
- zewnętrzna korzyść psychologiczna: dzięki grze unika sytuacji lękowych. Nie podejmuje zatrudnienia, nie otwiera własnego biznesu, ma pretekst aby się usprawiedliwiać i uspokoić, że nie może pracować ponieważ mąż jej nie pozwala,
- zewnętrzna korzyść społeczna: może zmienić grę na „Gdyby nie on ..”. Daje jej przestrzeń do wymiany żalu w gronie swoich koleżanek będących w podobnej sytuacji jak Zosia. Daje jej tym samym poczucie wspólnoty z koleżankami, zainteresowanie społeczne może nawet współczucie, na pewno zrozumienie .
Czym warto kontynuować grę?
I o ile małżonkowie czuliby się dobrze w tej grze to w zasadzie nic nie stałoby na przeszkodzie, aby w grę tą grali nadal – kontynuując szczęśliwe pożycie małżeńskie. Ważne jest bowiem czy gra jaką uprawia Zosia jest dla niej korzystna. Wiemy, że Zosia dzięki w/w opisanemu mechanizmowi nie musi przeżywać swoich lęków. Nie musi konfrontować się ze stresującymi ją sytuacjami, nie musi podejmować trudnych decyzji. Nie musi zmagać się z przeciwnościami losu, ma zapewniony wysoki standard życia mimo, że nie wypracowała majątku swoją pracą. Mimo to gra, a ta gra nie jest dla niej korzystna i to pod wieloma aspektami.
Czym grozi rozgrywanie takiej gry?
Po pierwsze Zosia nie nabyła odporności psychicznej, nie umie podejmować decyzji życiowych i biznesowych. Ma małą sprawczość i czuje się bezsilna i bezradna. Obraz ten dopełnia niska samocena w wymienionym aspekcie życia. Nie ma doświadczenia życiowego ani zawodowego, które pozwoliłyby jej na szybkie rozpoczęcie dobrze płatnej pracy, czy zbudowanie dochodowego przedsiębiorstwa. Jest uzależniona od męża finansowo i majątkowo. Wie, że w sytuacji, gdyby opuścił ją mąż nie będzie miała szybkiej (a może wcale zależy od sytuacji) możliwości, aby zapewnić sobie takiego standardu życia jaki zapewnia jej małżonek. Ponieważ mąż nie czuje się ceniony przez żonę często szuka ukojenia poza domem. Zosia o tym wie, jednak obawia się podjąć jakieś działania (również prawne). Ponieważ czuje się bezradna w ten sytuacji, zaczyna nisko cenić siebie jako kobietę. Zosia próbuje jakość przeczekać sytuację, ale małżeństwo niestety chyli się ku upadkowi.
„Gdyby nie ty” – aspekty prawne
Zazwyczaj w takiej sytuacji nawet jeżeli Zosia jest żoną zamożnego przedsiębiorcy , nie posiada wiedzy gdzie znajdują się niektóre składniki majątkowe. Szczególnie te, które związane są z działalnością gospodarczą. Podkreślić trzeba, że o ile majątek wypracowany przez męża w ramach prowadzonej przez niego działalności gospodarczej jest objęty wspólnotą małżeńska. Do zarządu tym majątkiem uprawniony jest jednak mąż. Firma mimo, że dochodowa pod zarządem Zosi raczej dochodowa nie będzie. Dlaczego? Z tego względu, że powodzenie w biznesie w dużej mierze zależne jest od sposobu budowania relacji. Inaczej mówiąc mąż Zosi ma swoich klientów i kontrahentów, którzy chcą współpracować z nim, a nie z Zosią.
W takiej sytuacji nawet jeżeli dojdzie do rozwodu pomiędzy małżonkami i w wyniku podziału Zosia dostanie połowę składników majątkowych wchodzących w skład majątku małżonków to nadal nie posiada zdolności zarobkowych, a przyzwyczajona jest do standardu życia jaki zapewnił jej mąż. Mąż ma duże możliwości transferu kapitału, a Zosia nie jest w stanie tego skontrolować, co utrudnia podział majątku. Zosia może mieć pomysł, aby w ramach postępowania rozwodowego starać się o alimenty od męża, z tym jednak że: (1). Zosia nie jest w niedostatku więc musi udowodnić, że mąż jest wyłącznie winny rozpadu związku małżeńskiego. Dopiero wtedy może starać się na innej podstawie prawnej o alimenty od męża. (2) Pamiętać jednak trzeba, że mąż o ile zostanie mu udowodniona wyłączna wina za rozpad pożycia małżeńskiego może być zobowiązany do alimentacji żony. Jednak nie jest on zobowiązany do zapewnienia żonie równej stopy życiowej z nim.
Skutki prawne, finansowe i życiowe
Powyższy opis jest opisem optymistycznym, jest jednak szereg wariantów pesymistycznych np. takich jak w sytuacji gdyby Zosia nierozważnie zawarłaby z mężem przed zawarciem związku małżeńskiego (lub nawet w trakcie ) umowę majątkową małżeńską w której ustanowiona byłaby rozdzielność majątkowa. Inaczej mówić mimo, że byłaby żoną swojego męża nie tworzyliby wspólnego majątku. Majątek wypracowany przez męża stałby się tylko jego własnością lub gdy mąż Zosi nie był zamożnym biznesmenem, a majątek małżonków nie pozwala po jego podziale na stworzenie bazy dla dwóch oddzielnie żyjących osób.
„Gdyby nie ty” – gra rozgrywana jest nie tylko przez kobiety
Mam nadzieję, że udało mi się oddać ducha doniosłości decyzji w jakie gry gramy i jakie daleko idące skutki prawne (i finansowe) a w konsekwencji ŻYCIOWE z tego tytułu ponosimy . Powyższy opis dotyczył kobiety, ale w ramach prowadzonej przez mnie praktyki adwokackiej obserwuję też zjawisko, że gra „Gdyby nie ty ….” przestała być już domeną kobiet.